Polowanie na aligatory

W czwartek miałem okazję wybrać się do jednej z wielu pobliskich oaz dzikiej przyrody – parku stanowego Brazos. Celem było oczywiście polowanie z aparatem na powszechne w okolicy aligatory.

Początki były nieco trudne, gdyż jedynym gatunkiem, który mogliśmy upatrzyć była „bycza żaba” bull frog. Ponoć jest w stanie zjeść wszystko nawet małe aligatorki. Dodatkowo, w punkcie widokowym, z którego rozpoczęliśmy nasze łowy w skutek niefrasobliwości strąciłem mapę z etykietą aligatorów (o niej za chwilę) poza poręcz. Na szczęście mokradła są bardzo obficie porośnięte roślinnością, które tworzą niejako dywan na wodzie. Mapa nie utonęła co dawało szanse na jej odzyskanie; pierwszy odruch wyciągnięcia mapy ręką szybko schłodziła myśl o czających się w wodzie aligatorach. Znaleziony nieopodal badyl oraz wsparcie towarzysza podróży (nie widziałem co wyławiam, ze względu na poręcz, dzięki wskazówkom zdalnie ulokowałem badyl gdzie trzeba) pozwoliło bardzo szybko wydobyć zgubę z wody.Etykieta aligatorów, no właśnie bardzo ważna rzecz, gdy poluje się na aligatory. Poniżej przedstawiam główne 7 punktów, które wypisane są na mapie parku stanowego (warto było ryzykować badyl).

  1. Absolutely do not feed or harass alligators.
    Absolutnie nie dokarmiaj bądź dokuczaj aligatorom.
  2. Pets must be on a leash at all times. The leash must be no longer than 6 feet at any time. Bring water for your pet when you walk the trails. Never allow your pet to drink from or enter the lakes.
    Zwierzęta domowe muszą być ciągle na smyczy. Smycz nie może być dłuższa niż 6 stóp. Miej wodę dla zwierzaka na szlaku. Nigdy nie pozwalaj pić z lub wchodzić do jeziora.
  3. Keep a safe distance of 30 feet at all times. Do not assume the alligators are slow and sluggish. Remember they can move at speeds up to 30 mph for the first 30 feet.
    Zawsze utrzymuj bezpieczny dystans 30 stóp. Nie zakładaj, że aligatory są powolne i ospałe. Pamiętaj, że przez pierwsze 30 stóp są w stanie poruszać się z prędkością 30 stóp na godzinę!
  4. If you hook a fish, an alligator may go after your catch. If so cut the line. Do not continue to fish near an alligator which shows interest in your fishing line or catch. Do not use a stringer for your fish; keep them in a bucket.
    Jeśli złapiesz rybę, aligator może się nią zainteresować. Odetnij żyłkę Zaprzestaj łowienia blisko aligatorów. Nie używaj sieci do przechowywania ryb; trzymaj je
  5. Avoid any alligator sunning itself on the trail. The alligator has the right-of-way. You may turn around and go back the way you came.
    Unikaj jakichkolwiek aligatorów na szlaku. Aligator ma pierwszeństwo. Powinieneś zawrócić i pójść w kierunku, z którego przybyłeś
  6. If you see a pile of twigs, grasses and/or soil near the lakeside or side of the trail, avoid it. It could be a nest and the mother alligator is probably close by guarding it. This also goes for any group of small alligators one foot in length or smaller. This is what we call a “pod” and they are still under the protection of their mother. Mother alligators can be very aggressive if they feel their nest or pod is in danger!
    Jeśli widzisz stertę gałęzi i/lub ziemi obok stawu bądź brzegu ścieżki, unikaj ich. To może być gniazdo i matka prawdopodobnie będzie go bronić. Dotyczy to również jakiejkolwiek grupy aligatorków o długości do 1 stopy. Jest to tzw. ławica i nadal jest pod opieką matki, która jest bardzo agresywna w razie zagrożenia!
  7. When an alligator stands its ground and hisses, you have come too close. This is a warning! You need to slowly back away until the alligator no longer demonstrates this behavior.
    Jeśli aligator broni swojego terenu i syczy, oznacza to, że jesteś za blisko. To jest ostrzeżenie. Powoli wycofaj się, aż aligator przestanie tak się zachowywać.

Wyposażeni w tak kluczową wiedzę kontynuowaliśmy naszą wyprawę. Cierpliwa eksploracja okolicy, w słoneczny dzień opłaciła się – naszym oczom ukazał się pierwszy, wygrzewający się na słońcu aligatorek. Gator miał około metra i mimo małego rozmiaru wyglądał bardzo majestatycznie.

metrowiec

Następnie kolejny metrowiec i piękny żółw wygrzewający się na słońcu. Wreszcie naszym oczom ukazał się ponad dwumetrowy aligator, który budził pewien respekt.
Ponadto w okolicy można było dostrzec, a przede wszystkim bogactwo ptactwa, od ptaków brodzących, poprzez kaczki, po niesamowicie czerwone kardynałowi. Niestety jeden z ptaków zakończył swój żywot – w oddali było widać ogromnego aligatora, który, sądząc po zanikających odgłosach walki, osiągnął swój cel.

IMG_0183

Wizyta w „visitor center” i ponowne spotkanie z malutkim aligatorkiem. Pracownica parku opiekuje się małymi aligatorkami, który w dniu wizyty obchodził bardzo ważny dzień – dwa miesiące od wyklucia. Mieliśmy okazję dotknąć jego twardego pancerza, ponoć już gryzie, choć nie jest w stanie w pełni objąć palca, więc nie ma strachu.
Chatka posiadała wiele interaktywnych stanowisk ukazujących ruchome szczęki aligatorów i krokodyli (w Teksasie można spotkać przedstawicieli obydwu gatunków), odgłosy wydawane przez ptaki, czy też opowieści o zwyczajach żyjących w okolicy zwierząt. Dodatkowo można był zobaczyć okazy jadowitych oraz niejadowitych węży – grzechotnik zrobił niesamowite wrażenie czyhającego na ofiarę zabójcy.

rattle snake

Pojawił się również odnośnik do NASA:

Shuttle

Dodatkowo dostaliśmy cynk, iż w drodze do obserwatorium astronomicznego znajduje się mostek, a przy mostku bardzo rzadki widok – matka z młodymi. Zachowując należytą ostrożność upolowaliśmy kilka zdjęć matki. Co ciekawe, mimo iż nie może ich karmić, chroni młode aż do drugiego roku życia. Piękny widok.

alimama

W drodze powrotnej przez drogę  zaczął przechodzić pancernik, dość osobliwy jegomość przypominający doniczkę z przyklejonym ogonem. Ciekawy i ponoć dość rzadki widok – dużo częściej, niestety, można spotkać potrącone przez auta (dość nieporadne zwierzątko, które porusza się bardzo wolno, a być może w sytuacji zagrożenia reaguje tak jak jeż – zwija się w kulkę). A propos potrąconych zwierzątek, w drodze z Brazos do Galveston w okolicy unosiły się nieprzyjemne dowody unicestwienia skunksa.

Galveston to urokliwe portowe miasteczko, w którym życie tętni bardzo powoli. W porcie cumował ogromny statek wycieczkowy, pływający na Florydę bądź do Meksyku – trochę rozszerzona wersja bałtyckiej Steny Line. Po lunchu składającego się z owoców morza (małże w sosie czosnkowym, mniami) oraz supersmacznych drinkach (w czwartki połowę taniej :-)) wybraliśmy się na spacer po najstarszej dzielnicy miasta – Strand. Swoją architekturą wypełnioną kamienicami przypominała nieco okolice ulicy Piotrkowskiej w Łodzi.

kamienica

Podczas spaceru wybraliśmy się na lody. Nauczony doświadczeniem zdobytym podczas wizyt w amerykańskich restauracjach, zdecydowaliśmy się na jedną gałkę. Jedna gałka wielkości co najmniej trzech standardowych podana w karmelizowanym rożku – w Stanach powszechne jest przesładzanie i przesalanie potraw.

superrożek

Na zakończenie wizyty  udaliśmy się na plażę i rejs promem łączącym będący wyspą Galveston z pobliskim półwyspem. Ze względu na wzmożony ruch statków do portu w Houston niemożliwe jest wybudowanie mostu, więc miasto ma obowiązek zapewnienia przeprawy przez zatokę.

Podczas rejsu w Monterey (whales watching) nie udało nam się ujrzeć delfinów. W zatoce meksykańskiej jest nieco odwrotnie – wieloryby i orki to rzadki widok, z kolei można było ujrzeć bawiące się w wodzie delfiny. Zabawny widok.

Na zakończenie dnia powracaliśmy w promieniach zachodzącego słońca podziwiając liczne platformy wiertnicze górujące w oddali. Teksas żyje z wydobycia ropy, tak jak Śląsk z wydobycia węgla kamiennego. Teksas jest istotnym elementem układanki pod tytułem Stany Zjednoczone zapewniając jego bezpieczeństwo energetyczne. Jest to powszechnie rozumiana i wspierana gałąź gospodarki. Mam nadzieję, że również w Polsce klasa polityczna i społeczeństwo dojrzeją do tego i zarówno górnicy WK i WB będą wspierać ważne zmiany w zarządzaniu kopalniami, jak również rodacy docenią skąd pochodzi prąd (a właściwie napięcie) w gniazdkach ich mieszkań. Węgiel to nasz skarb narodowy, który należy cenić, gdyż jedno miejsce pracy w przemyśle ciężkim generuje wielokrotnie więcej pochodnych stanowisk zarówno w samej kopalni jak również poza (szkoły, sklepy, służba zdrowia, usługi). W odróżnieniu od rosnącego sektora usług to przemysł ciężki jest miejscem, gdzie produkowane są pieniądze.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *